Jak naprawdę poznali się Hubert i Marcin?

Na rekolekcjach Triduum Paschalnego w 2003 roku Marcin zmienił Hubertowi klawisz skrótu „Internet” w komórce na „SMS”, a ten nie umiał później zmienić go z powrotem. Tak na dobre poznali się jednak dopiero pół roku później, na rekolekcjach oazy 3 stopnia w Smolanach – byli jedynymi osobami, które wzięły gitary i sytuacja zmusiła ich do wspólnego grania na Mszach, modlitwach itd. To były początki zespołu The Majsters.

Skąd się wzięła nazwa?

Jest kilka różnych wersji powstania nazwy The Majsters, ale ta wydaje się prawdziwa: Nazwę „Majster” wymyśliła Magda z Grodziska, która zaprosiła na koncert Wojtka i Bartka, dwóch bębniarzy. Miała określać ona tylko czterech bębniarzy, a więc pełna nazwa zespołu brzmiała na plakacie „Marcin & Hubert Band + Majster”. Tuż przed wejściem na scenę spytano jednak Przemka o nazwę zespołu – i wtedy po raz pierwszy Przemek przedstawił nas jako „The Majsters”. Nazwa nie znaczy absolutnie nic, choć próbowaliśmy do niej dorobić z czasem ideologię i mówić o „majstrowaniu z muzyką”. Nazwa i logo mają nawiązywać do zespołów grających klasyczny i progresywny rock w latach 70, na których wzorujemy się też w dużej części muzycznie.

Jak powstają utwory?

Zespół nie ma lidera, zarówno muzykę jak i teksty tworzymy wszyscy w równym stopniu – w praktyce jest to mieszanka demokracji i anarchii, lecz wydaje się, że udało nam się z czasem znaleźć twórczy sposób budowania muzyki, który jest na tyle sprawiedliwy i na tyle miłosierny ;), że wszystkim odpowiada. Próby odbywają się w sali, która jest jednocześnie salą prób i klubem górskim ze ścianką wspinaczkową (!). Mieści się ona pod prezbiterium parafialnego kościoła (!!). Gramy wieczorami, a później wracamy nocnymi autobusami, rozmawiając o historii muzyki rockowej i architekturze współczesnej Warszawy... (aktualnie, w sezonie 2008/09 gramy rano, ale pewnie prędzej czy później wrócimy do grania wieczornego). The Majsters jest specyficzną mieszanką gustów i stylów – Hubert ciągnie w stronę muzy ostrej, prostej i melodyjnej (punk), Marcin jest za graniem rzeczy skomplikowanych i ambitnych muzycznie, a Luc gra funk i jazz – jedynie Przemek potrafi tak samo parać się wszystkimi tymi stylami, choć też zawsze ma dużo do powiedzenia.

Jak powstały pierwsze utwory Majstersów?

Najstarszym kawałkiem granym do dziś jest „Matka” (przeróbka starej pieśni maryjnej) – aranżowanie tego utworu zaczęło się od tego, że Hubert zauważył pewnego dnia, że można całą pieśń „pociągnąć” na jednym akordzie, mianowicie e-molu... „Brama” powstała prawie w całości w ciągu jednego dnia na huśtawce koło szkoły w Kiczorach pod Babią Górą. Pierwsze utwory (te, które są na demo) komponowali głównie Hubert i Marcin, spotykając się z gitarami i tworząc. Teraz styl pracy się zmienił, więc jest dużo bardziej różnorodnie.